szukaj w

Utwór: A mi to na tym

  • wykonawca: Paresłów
  • wyświetleń: 1406

Tonę! (ha, ha, ha)
   Ale to morze głośne w tym roku, naprawdę
   Ale tak przyjemnie, taki relaksik totalny
   No zajebiście jest, chillout, piętnaście piw...
   Ej zobacz, -co?, -spada gwiazda
   O kurde, jaka akcja, a pomyślałaś życzenie?
   Ej poczekaj, niech się zastanowię, co ja bym chciała...
  
   Po pierwsze by prawdziwe były wiersze
   Po drugie by rzeczy były jak lubię
   Nigdy nie słuchać niczyich poleceń to trzecie
   A czwarte by wiodło się fartem
  
   Mieć więcej szczęścia niż umiejętności
   Nie dać się wciągnąć w wir normalności
   Szukać sensu jak więzień wolności
   Wyprzedzić pościg, przegadać oponentów
   Być ciągle przyczyną większego zamętu
   Nie stać się lalką ze szkoły wdzięku
   Jak Małysz przed skokiem nie poczuć lęku
   Przed tym, co przyniosą kolejne dni
   Żeby serce dyktowało mi co mam robić
   Komu wygarnąć, a z kim się pogodzić
   Co mówić, gdzie chodzić, by zdobyć
   By życie jak klocki w końcu dało się ułożyć
  
   A mi to na tym zależy
   By resztki sił pomnożyć i je na zamiary zmierzyć
   Wstać i zadziałać zamiast leniem leżeć
   Po drugie chciałabym by się sam dobierał rym
   Nie tylko w tym kawałku, ale zawsze
   Bo teraz najważniejsze żeby były najlepsze
   Może wesprze coś moją ambicję bo jest jej za mało
   By odżywiać się nią zdrowo, nie chcę dopuścić znowu
   Do takiego stanu kiedy brak sposobu
   By kopnąć mnie do przodu, w innych słowach:
   Wyobraźnia zostawiona sama sobie kona
   Musi być pobudzona regularnie
   By mogła się rozwijać i tworzyć niebanalne asocjacje
   Spadek formy- popada w demencję
   Jak ciągnąć narrację gdy brak idei więcej
   Marzenie; być dla przyszłych jak muza: „Inspirująca Duża”
   Nie jestem kamieniem, czasami się wynurzam
   Jak zagrożone zwierze w geście poddania, szczerze
   Słabości odsłaniam, często za mało wiary w siebie
   A za dużo żenowania- chcę zajarać się sobą
   To podstawa bym mogła płonąć,
   Więc nie gaś mnie wodą krytyki bez konstrukcji
   To mi nie pomoże, to początek destrukcji
   Osoby czasem kruchej jak chińska porcelana
   Więc prośba: motywuj, będę nie do wyjebania
   Zależy mi.....
  
   Po pierwsze- by prawdziwe były wiersze
   Po drugie- by rzeczy były tak jak lubię
   Nigdy nie słuchać niczyich poleceń
   O Jezu (phmmm)
   Po pierwsze- by prawdziwe były wiersze
   Po drugie- by rzeczy były tak jak lubię
   Nigdy nie słuchać niczyich poleceń
   To trzecie, a czwarte a piąte...
  
   Jeśli upadać to pod dobrym kątem
   Świadomość posiadać, że życie musi cios zadać
   By pokazać jednostce, że coś jest nie tak
   Że zeszła na manowce
   Nigdy nie nazywać siebie pechowcem
   Wiedzieć, że własne nie obce najlepiej doświadcza
   Myśli mieć proste jak konstrukcja latawca
   Szukać wrażeń jak ofiary oprawca
   Związać się z muzyką jak z Jamajką- rasta
   Mieć swoje sposoby i na nich wyrastać
  
   Los ostatnio mi sprzyja
   Tydzień za tygodniem mija mi z fartem,
   On jest moim bratem
   Żeby tak zostało co dzień odmawiam mantrę
   Niech mnie obroni przed smutkiem, który ciągle mnie goni
   Póki co, to, co wisi nie tonie, a ja latam wysoko
   Czasem za wysoko, żeby zaczaić o co może chodzić
   W życiu ciężko wygrać jak w lotto
   Więc martwię się o to, czy pisana mi rutyna i nuda
   Kiedy człowiek jest gotów się zapłakać kiedy coś się nie uda
   To bzdura! Wszystkie nas plus zmiany chcę widzieć jako cuda
   Które można kontemplować,
   Też by się przydało zmotywować żeby wykonać ruchy
   Celem zarobienia większej sumy kapuchy
   Tylko z zasadami,
   Które regulują przepływ kasy między nami
   Bo można się wysilić albo skoczyć skrótami
   Bo każdy o luksusie swoim marzy czasami
   Mnie też zdarza bawić się innymi jak lalkami
   Ale nie chcę czynić zła bo to innych ludzi rani
   Sprzedam sekret pewien, to się tylko...
  
   Po pierwsze prawdziwe mam wiersze
   Po drugie rzeczy są tak jak lubię
   Nie słucham nikogo, niczyich poleceń
   Przez całe życie na farcie lecę
   x2
  
   Choć nie mam „pleców” odważnie patrzę w przyszłość
   Bo co wymarzę, to wchłania rzeczywistość
   Ty mówisz dość, ty błagasz o litość
   Ale nie myśl, że to coś zmieni
   Bo to jest rap, który czerpie z korzeni
   Paresłów dla Ziemi niezależnie od daty
   Myślisz, że byle siła złamie to jak patyk
   Ale błąd bo za bardzo na tym komuś zależy
   Ty nie wierzysz, ale to ci uświadomi
   Zabije cię pocisk z retorycznej broni
   Widać wyraźnie tak jak na dłoni
   Że to jest rap, który sam się obroni
   Niepotrzebny mi słonik na szczęście
   Bo wierzę w siebie i swoje przedsięwzięcie
  
   (ha, ha, ha, dobrze było...)
  
   Po pierwsze prawdziwe mam wiersze
   Po drugie rzeczy są tak jak lubię
   Nie słucham nikogo, niczyich poleceń
   Przez całe życie na farcie lecę x2

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

Tonery | łańcuchy rolkowe | gramatyka angielska | KIRK | ferguson | podręczniki | Tkaniny roletowe | Perfumeria | tanie kredyty | portugal phone card | tani kredyt | Filmiki | Tanie odżywki | ZEIK.pl - EBOOKI I KSIĄŻKI | Meble
brak hosta | niezarejestrowana strona | niezarejestrowana strona | brak hosta | no host
Wały kardana
Radius Radpol
www.radius-radpol.c…
Roca

www.mizar.pl
seo artykuły
SeoArty.pl, http://www.seoarty.pl
www.seoarty.pl
biuro nieruchomości Kraków
biuro nieruchomości Kraków
www.nieruchomosci.i…
Kredyt
Kredyt dla każdego, Atrakcyjny kre…
kredyty.us